Człowiek za tekstami

Dziennikarz, który zaczął od pytania: dlaczego kupiłem tę kurtkę po tym, jak zobaczyłem zdjęcie znajomego w górach?

Dziennikarz i autor portalu, mężczyzna około 35 lat, przy biurku z notatkami i laptopem

Marcin Wrotek

Dziennikarz, badacz mediów, redaktor Nuwava Jevata

Piszę o mediach i zachowaniach konsumpcyjnych od ponad dekady. Zanim zacząłem ten portal, pracowałem w redakcjach zajmujących się ekonomią i technologią. Temat wpływu mediów społecznościowych na portfele Polaków zaczął mnie interesować, gdy zrozumiałem, że żadne z dostępnych polskojęzycznych źródeł nie traktuje go poważnie.

Nie oferuję programów, kursów ani coachingu. Piszę artykuły. Czytasz, myślisz, wyciągasz wnioski. Tyle.

Opieram się wyłącznie na opublikowanych pracach naukowych i danych z raportów instytucjonalnych. Każde twierdzenie ma przypis. Jeśli czegoś nie wiem, piszę, że nie wiem.

Czego tu nie znajdziesz

  • Żadnego coachingu

    Ten portal nie sprzedaje programów zmiany nawyków, sesji indywidualnych ani kursów online. Każdy artykuł jest treścią dziennikarską, nie produktem.

  • Bez afiliacji

    Nie ma tu linków afiliacyjnych, sponsorowanych treści ani ukrytych rekomendacji. Niezależność redakcyjna jest fundamentem tego miejsca.

  • Bez obietnic

    Nie obiecuję, że przeczytanie moich tekstów zmieni twoje życie finansowe. Wiedza ma wartość sama w sobie, niezależnie od tego, co z nią zrobisz.

  • Bez anonimowych "ekspertów"

    Każde przytoczone badanie ma autora, tytuł i rok publikacji. Każda opinia ekspercka pochodzi od osoby z podanym imieniem, nazwiskiem i afiliacją.

Skąd zainteresowanie tym tematem

Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się od obserwacji, nie od teorii. Przez lata dokumentowałem własne decyzje zakupowe i ich źródła. Wzorzec był wyraźny: ekspozycja na treści w mediach społecznościowych poprzedzała nieplanowane wydatki znacznie częściej niż przypadkowe.

Kiedy zacząłem szukać badań naukowych na ten temat, okazało się, że literatura jest bogata. Tylko nikt nie tłumaczył jej na polski, nie odnosił do polskich danych i nie pisał o tym w sposób, który mógłby przeczytać ktoś bez doktoratu.

To jest ten portal. Miejsce, w którym naukowe ustalenia spotykają się z codziennym doświadczeniem Polaków, którzy scrollują, kupują i czasem zastanawiają się, dlaczego.

Biurko z notatkami, zaznaczonymi artykułami naukowymi i laptopem z otwartą bazą danych badań